15 49.0138 8.38624 arrow 0 both 1 4000 1 horizontal http://yesblez.com 300 4000
KATEGORIA / RANDOM
Yo, tu Yesuz! Mam dla Was absolutny hit, jeszcze gorący jak poranna kawa z McDonalds. Sytuacja miała miejsce w Sydney w Australii. Pewien gość złapał smaka na maka. Jako że nie chciało mu się jechać samochodem, postanowił, że poleci sobie po Big Mac'a na wynosi swoim...helikopterem. Serio! To się nazywa mieć rozmach. Na bogato, co nie? Chłop wyjaśnił wszystkich kozaków, nawet tych z amerykańskich teledysków hiphopowych. SWAG w najczystszej postaci.
Hej, tu Q! Pisząc tego posta gonią mi ciarki po plecach. Ta historia zwróciła moją uwagę, bo informacje na jej temat podał kanał 10 telewizji z Nowego Jorku. O niecodziennej fotografii wykonanej nocą przez kamerę myśliwską mówi nawet policja. Zdjęcie przedstawia samotną dziewczynkę przechadzającą się nocą po lesie. Dziecko patrzy wprost w obiektyw zakamuflowanej na drzewie kamery. Okoliczni mieszkańcy dzielnicy nowojorskiej miejscowości Cambridge są w szoku.
Siemanko, tu Stiz. Jako zajawkowicz jeżdżący na motocrossie, muszę Wam wrzucić ten post. Pokazuje jakie niespodzianki czekają na nas w terenie. W przypadku tego kolesia, trudno mówić o szczęściu. Przeciwnie. Trzeba mieć mega niefart, żeby nabawić się aż takiej kontuzji na skutek zaczepiania nogą - w dodatku w motocrossowym bucie - o wystającą z krzaków gałąź. Nagranie to antyreklama dla marki robiące obuwie crossowe Alpinestars.
Hey, tu Q. Wracam do Was po krótkiej przerwie związanej z moim wyjazdem na surfa. Spędziłem trochę czasu w tropikach, gdzie zainspirowałem się tematem gadających papug. Wygrzebałem dla Was śmieszny materiał MADE IN POLAND. Sprawdźcie filmik nagrany przez właściciela ptaka, który nie tylko wypowiada pojedyncze słowa, ale nawet pełne zdania. Czad! Jeśli myślicie, że aby mieć taką gadającą papugę, wystarczy ją kupić w sklepie zoologicznym, jesteście w błędzie...
Siemaneczko Czytelnicy YesBlez, tutaj Stiz. Mam dla Was post, który wywoła uśmiech na Waszych twarzach. Zgarnąłem w sieci kilkanaście zabawnych fotek przedstawiających fatalnie wykonaną pracę. W Stanach Zjednoczonych takie wtopy mają nawet określenie. Mówi się o nich "you had one job". W domyśle chodzi o coś w stylu: "Człowieku, miałeś jedno proste zadanie i je schrzaniłeś!". W ten deszczowy dzień dajemy Wam okazję do śmiechu.
Cześć, tu Stiz. Strasznie się zajarałem pracami tego kolesia i postanowiłem wrzucić je na YesBlez. Choć mamy wiosnę i na zewnętrz powinno świecić słońce, aktualne warunki atmosferyczne bardziej przypominają zimą. Jak wiemy, zimą auta są brudne, co uruchamia kreatywność artysty o pseudonimie Pro Boy Nick. Jego sztuka sprawia, że właściciele samochodów z żalem jadą na myjnie, bo na ich zabrudzonych pojazdach widnieją niesamowite rysunki.
Hej, tu Q. Jeśli właśnie usiedliście do jedzenia, nie czytajcie tego posta, a już na pewno nie włączajcie tego filmiki. Nagranie pokazuje sytuacje, która miała miejsce w zoo w Michigan w USA. Małpa będąca na wybiegu zaczęła się popisywać przed tłumem widzów. Po chwili nagle rzuciła w ludzi odchodami. Ich fragment wylądował na twarzy starszej pani. Ohydne aczkolwiek zabawne! Nie do śmiechu było natomiast samej poszkodowanej.
Hey, po tej stronie klawiatury Q. Ludzie robią różne dziwne eksperymenty, aby lepiej poznać zachowania zwierząt. W tym przypadku dzikich baranów żyjących w dżungli. Jeden z milionów kanałów w serwisie YouTube poświęcony jest właśnie tym zwierzętom. Jego autorzy zawiesili w dżungli huśtawkę z piłki do koszykówki, a w pobliżu umieścili ukryte kamery. Jeden z baranów zwrócił uwagę na nietypową zabawkę i postanowił sprawdzić jej wytrzymałość.
Hey, tu Q. Choć węże i pająki budzą we mnie wstręt, mają w sobie coś, co mnie fascynuje. Taki paradoks emocjonalny. Ta gadzina przykuła moją uwagę, bo ma naprawdę niecodzienne ubarwienie skóry w uśmiechnięte emotki. Unikat. Należy do Justina Kobylka, hodowcy i sprzedawcy węży. Gdyby chciał go przehandlować, mógłby wziąć za niego jakieś 20 tysięcy złotych. Jednak ze względu na jego wyjątkowe ubarwienie nie zamierza tego robić. Przynajmniej na razie...
Bang, bang, bang! Tu Stiz. Ci, którzy czytują nas regularnie wiedzą, że jesteśmy zajarani hokejem. Mam dla Was post dokumentujący bijatykę pomiędzy zawodnikami drużyn Chicago Wolves i Minnesota Wild. Choć pojedynek wywiązał się na w czasie meczu, zadyma przeniosła się na zaplecze lodowiska, gdzie walczących ze sobą sportowców musieli rozdzielać ochroniarze spotkania. Jeden z jej uczestników dostał tak mocną tubę, że przewrócił się na ziemię. Grubo!