15 49.0138 8.38624 arrow 0 bullet 1 4000 1 horizontal http://yesblez.com 300 4000
Tag / młodzież
Pokemomania trwa. Ludzie ześwirowali na punkcie aplikacji, która okazał się złotym strzałem dla Nintendo. Trenerzy potworków z całego świata chodzą po ulicach wgapieni w ekrany swoich smartfonów. Jedną z takich osób jest nowojorczyk, któremu pierwszemu w Stanach Zjednoczonych udało się wyłapać wszystkie 142 Pokemony.
Zdaję sobie sprawę, że są tacy, co absolutnie nie godzą się z postępem technologii w dzisiejszych czasach. I każdy argument przeciwko swoim nieco przestarzałym tezom, odrzucają równie skrzętnie jak ten przysłowiowy - Bogu ducha winny - groszek odbijający się o ściany. Bo najlepiej to było jak nic nie było, a telefony kiedyś to były na korbkę i nie było problemu, a teraz to się wszystko tylko psuje, bo dotykowe to takie powymyślali, i po kiego grzyba tyle tych aplikacji? Młodym się w głowach poprzewracało, telefon to ma być do dzwonienia.
Jeśli myślicie, że widzieliście już wszystko, to poznajcie chłopaków z ekipy Braille Skateboarding, którzy w bardzo niecodzienny sposób postanowili dokonać testów konsoli Xbox One. Kolesie przykręcili do niej trucki z kółeczkami, zamieniając sprzęt w dziwną i nietypową deskorolkę. Czyste wariactwo!
Pochodzący z Anglii Max Storror nie boi się wysokości. Koleś ryzykuje życie realizując swoją zajawkę jaką jest parkour. Typek wrzucił do sieci nagranie pokazujące jak skacze pomiędzy wieżowcami w Azji. Przeskoczył przepaść bez jakichkolwiek zabezpieczeń, lądując na wąskim, zaledwie 15 centymetrowym murku. Miał farta. Wystarczyłby mały błąd i nagranie stanowiłoby materiał dowodowy dla potwierdzenia jego tożsamości. To nie jedyne popisy Brytyjczyka.
Wrzucamy Wam na pożarcie ponad sześciominutową kompilację nagrań ze szczęściarzami i pechowcami w rolach głównych. Niektóre akcje są naprawdę szalone, inne śmieszne i niecodzienne. Przekonacie się, że czasem lepiej nie kusić losu, bo ten bywa złośliwy.
W latach 90' spędzałem godziny w salonach z automatami do gier. Jedną z moich ulubionych, a dziś już kultowych i legendarnych bijatyk była gra Street Fighter. Być może podobne wspomnienia stały się inspiracją dla youtubowego duetu RackaRacka z Australii. Chłopaki przenieśli wirtualne pojedynki do realnego świata. Efekt jest doskonały!
Mike Brown, Landon Sperry and Casen Sperry z firmy Dark Pixel odwalili kawał dobrej roboty. Ekipa produkująca filmy, która współpracuje z takimi markami jak m.in. z Nintendo, Ubisoft czy Ford, przygotowała video o losach kultowych hydraulików - Mario i Luigi. Zobacz jak radzą sobie w starciu z miejską architekturą.